Kierunki realizacji polityki oświatowej państwa to dokument, który łatwo przeoczyć, bo nie jest ustawą ani rozporządzeniem - to lista priorytetów, którą co roku publikuje MEN, a kuratoria oświaty traktują jako punkt odniesienia w nadzorze pedagogicznym nad szkołami. W praktyce to właśnie te kierunki decydują, na co dyrektorzy szkół kładą nacisk w planach pracy na dany rok, bo to z nich są potem rozliczani podczas wizytacji.
Na rok szkolny 2026/2027 dokument zawiera osiem priorytetów. Wśród nich, po raz pierwszy sformułowany jako osobny punkt, znalazł się zapis o higienie cyfrowej i sztucznej inteligencji: rozwijanie krytycznego myślenia i świadomego korzystania z AI, uczenie rozpoznawania dezinformacji i fake newsów, cyberbezpieczeństwo oraz etyczne i efektywne wykorzystanie narzędzi AI w nauczaniu i uczeniu się.
To ważna różnica względem wcześniejszych lat, w których AI pojawiało się w dokumentach MEN raczej przy okazji - jako wzmianka w kontekście cyfryzacji czy bezpieczeństwa w sieci, nie jako osobno nazwany priorytet. W tym roku doczekało się własnego miejsca na liście, obok m.in. wdrażania reformy programowej Reform26 (nowa podstawa programowa, która obejmuje na start przedszkola oraz klasy I i IV szkoły podstawowej) i zdrowia psychicznego uczniów.
Zapis w kierunkach polityki oświatowej nie bierze się znikąd - idzie w parze z konkretnymi, już rozliczonymi pieniędzmi. Z Krajowego Planu Odbudowy rozstrzygnięto przetarg na sprzęt do pracowni AI o wartości ponad 1,8 mld zł, który ma trafić do 8 tysięcy szkół podstawowych i 4 tysięcy ponadpodstawowych w całym kraju. Sprzęt więc już jedzie do szkół - a nowy priorytet w kierunkach polityki oświatowej to sygnał, że MEN chce, żeby przy okazji poszła za nim też realna zmiana w tym, czego i jak uczy się na lekcjach.
Drugi element układanki to zmiana w samej podstawie programowej. Od roku szkolnego 2026/2027 tematy związane ze sztuczną inteligencją, deepfake'ami, dezinformacją i etycznym korzystaniem z technologii mają być obowiązkową częścią kształcenia w szkołach podstawowych, a rok później - w szkołach ponadpodstawowych. Innymi słowy: to, co w kierunkach polityki oświatowej brzmi jak ogólne zalecenie, w podstawie programowej ma już formę konkretnych, obowiązkowych treści.
Dla nauczycieli oznacza to coś bardzo praktycznego. Skoro higiena cyfrowa i AI trafiły do oficjalnych priorytetów, na których opiera się nadzór pedagogiczny, to właśnie to - a nie tylko realizacja podstawy programowej z konkretnego przedmiotu - będzie tematem wizytacji i sprawozdań w tym roku szkolnym. Szkoła, która przez ostatnie lata traktowała AI jako temat poboczny albo wyłącznie zakazany, dostaje jasny sygnał, że to się zmienia z góry, niezależnie od tego, czy dyrekcja czuje się na to gotowa.
Dla PolonEDU ten kierunek ma konkretne znaczenie. Jeśli MEN oficjalnie oczekuje od szkół uczenia krytycznego myślenia o AI i jej etycznego, efektywnego wykorzystania - a nie samego zakazu - to dokładnie w tę stronę zaprojektowany jest Polonek: nie jako narzędzie do podawania gotowych odpowiedzi, tylko korepetytor, który tłumaczy krok po kroku i uczy rozumowania, które zostaje z uczniem także wtedy, gdy żadnego AI akurat nie ma pod ręką.
